Prezentownik cz.I

Zaczęliście już robić świąteczne zakupy? Znam takich co zaczynają gromadzić zapasy już po Wszystkich Świętych i sama tak robiłam, bo przyznam szczerze, że bieganina w tłumie weekend przed Wigilią doprowadza mnie do skrajnie negatywnych emocji

Dlaczego przez internet?

Teraz praktycznie w 80% kupuję w internecie, chociaż kiedyś było to dla mnie nie do wyobrażenia. Jak mogę kupić coś na odległość? Nie dotknąć, nie zobaczyć z bliska i w końcu nie przymierzając danej rzeczy choćby nawet do swojego koloru włosów czy cery?

Czasy w których żyjemy szybko zweryfikowały, jak bardzo zakupy przez internet w moim przypadku okazały się zbawienne. Finalnie zauważyłam całkiem sporo zalet:


  1. Czas, czas i jeszcze raz czas. Mówi się, że czas to pieniądz. A i owszem, ale w moim przypadku, czas to każda dodatkowa bezcenna minuta spędzona z rodziną, a nie tylko na robieniu pieniędzy, czy ich wydawaniu.
  2. Opakowania. Od dłuższego czasu bardzo zależy mi na ograniczeniu do minimum zużycia plastiku w moim domu. Kupując przez internet sprawdzam, czy opakowania są przyjazne środowisku, gdzie znajduje się produkcja danej rzeczy oraz przestałam kupować ubrania w tzw. sieciówkach. Sama jako osoba posiadająca własny biznes zwracam uwagę na opakowania, ubrania szyte są z naturalnych surowców (bawełna, len) oraz posiadają certyfikat produktu neutralnego węglowo. Nawet biżuteria, mimo eleganckiego pudełka, zapakowana jest w tzw. „eco packing” (jak ktoś ma, warto sprawdzić spód pudełka)
  3. Wygoda. W internecie mogę robić zakupy 24h na dobę i mam wszystko w jednym miejscu. Robienie zakupów w kilku sklepach począwszy od kupienia mąki, po zakup tuszu do drukarki czy czapki zimowej dla dziecka oznacza pół dnia spędzonego na jeździe z punktu A do punktu B, a Warszawie do tego korki gratis. 

Oczywiście zakupy przez internet mają jeszcze całe mnóstwo wad. Nie ma tak pięknie i idealnie, ale jednak w moim przypadku korzyści przewyższają ryzyko (choćby nawet to związane z oszustwami internetowymi)

Co do domu?

Od razu chcę podkreślić, że to jest pierwsza część wpisu i tzw „prezentownika” a na drugą zapraszam Was już dzisiaj za jakieś dwa tygodnie. 

Prezenty podzieliłam na trzy kategorie: dla domu, dla niej i dla niego.

To co od dawna cieszy moje oko w domu i myślę sobie, że równie bardzo zadowolona byłabym z takiego prezentu to domki ceramiczne, które można podświetlić tealightem lub zwykłymi światełkami. Z tymi domkami jest trochę tak, jak z długimi cukierkami z czasów mojego dzieciństwa, które wieszaliśmy na choince. Niby nic, a tworzy nastrój i kojarzy się ze Świętami Bożego Narodzenia


Swoją kolekcje domów kupiłam już dosyć dawno w warszawskim Flora Point, ale w internecie jest ich całkiem sporo. Przeszukałam sklepy i domki, czy nawet holenderskie kamienice można zakupić w wielu miejscach jak na przykład:

  1. Zara Home https://www.zarahome.com/pl/mały-błyszczący-domek-bożonarodzeniowy-c0p302310066.html?colorId=250&srch=true Chociaż jak dla mnie ten srebrny brokat psuje całość i domki wyglądałyby o wiele lepiej bez niego w wersji saute.
  2. Mojedekorcje.eu https://www.mojedekoracje.eu/136-do-ogrodu?page=5 tutaj są dokładnie te same domki, które kupiłam we Flora Point i które stoją u mnie na kominku w domu na Warmii.
  3. Mantecodesign- https://mantecodesign.pl/pl/p/lampion-domek-h20cm-kamienica-READER/12760 coś dla miłośników prostych form, czyli kamienica. Bez brokatu, ceregieli i innych zbędnych dodatków. W takiej prostocie tkwi piękno!

Kolejnym świetnym pomysłem dla miłośników domowych, wyjątkowych dodatków będzie taki oto czajnik z podgrzewaczem na herbatę. Swój kupiłam tego lata w Juracie. Próbowałam namierzyć sklep online i oczywiście jak to ja J dla chcącego nic trudnego. http://www.ceramikasopocka.pl


Okazało się, że sprzedawana w Juracie ceramika, tak naprawdę pochodzi z Sopotu, a właścicielem jest Pan Jarosław Hanc, który spędził kilka lat w pracowni ceramicznej w Szwecji. Tam zdobywał kolejne umiejętności, także każda rzecz, która wychodzi spod jego ręki to prawdziwe, ręcznie robione dzieło. Jak dla mnie oprócz samych doznań wizualnych, niezwykle ważna jest funkcjonalność. Czajnik można myć w zmywarce, jest odporny na wysokie temperatury i co najważniejsze: dzięki podgrzewaczowi, herbata jest stale ciepła.

FOR HIM

Nie będę oryginalna, gdy napiszę oczywiście o męskiej biżuterii jako idealnym prezencie na Święta. Tak na prawdę zacznę od dwóch rzeczy, których uważam, że facet nigdy nie będzie miał za dużo, są to: spinki do mankietów oraz poszetki. 

W naszym Sky and Soul mamy naprawdę wyjątkowe spinki z kilku powodów:

- są personalizowane.

- wykonane ze srebra próby 925 (wolne od niklu)

- można je łączyć w zestawy. Na przykład z naszyjnikiem (https://bizuteria.skyandsoulshop.com/pl/sky-soul/7343-naszyjnik-medalion-dowolna-litera-skysoul-srebro-925.html)

Każda biżuteria Sky jest pięknie zapakowana w czarne „eco frendly” pudełko oraz posiada certyfikat jakości. 


Co do poszetki to… No właśnie. Poszetka, poszetce nie równa i warto sprawdzić materiał z którego są wykonane. Moim ostatnim cudownym odkryciem jest Spadiora, która szyje 100% jedwabne poszetki, apaszki oraz chusty dla kobiet we własne autorskie wzory. To nie koniec. Spadiora jako marka jest również bardzo mocno zaangażowana w działalność społeczną, szczególnie tę na rzecz kobiet. Myślę, że nietrudno się domyśleć po poszetce, którą widzicie o nazwie „nazywaj ją jak chcesz” czyli po prostu „cipce” 


Wdzięczny, wysoko jakościowy prezent o jeszcze bardziej wdzięcznej nazwie.

Ostatnia propozycja na prezent jest, uwaga: najdroższa, trzeba na nią długo czekać, ale i najbardziej wyjątkowa pod względem wizualnym jak i jakościowym.

Jakiś czas temu trafiłam na instagramowy profil Steve’a Casino, który robi figurki z… fistaszków i umieszcza je w szklanej kopule. Warto zajrzeć na profil artysty i zobaczyć, jak powstają takie figurki. Uwielbiam go podglądać.

Koszt takiej figurki to około 250-300$ + przesyłka z USA. Możecie zamówić podobiznę swojego faceta lub ulubionego piosenkarza, sportowca, aktora, etc. Czaro ma już w swojej kolekcji trzy takie figurki z różnych jego filmów, jak na przykład postać Jurka Kilera. 


Tanio nie jest, ale ja jestem zwolenniczką kupienia jednego, wyjątkowego prezentu niż miliona: skarpet, gaci i różnych innych średnio przydatnych rzeczy produkowanych w Chinach. Może warto rodzinnie zrzucić się na prezent lub na przykład już kilka miesięcy wcześniej zacząć odkładać pieniądze na coś wartościowego. 

FOR HER

Tak jak w przypadku prezentu dla mężczyzn i tutaj urzekły mnie apaszki oraz chusty, które kupiłam sobie w spadiora.pl Tak naprawdę zamówiłam sobie ją z myślą o Malediwach. Wyjazd szlag trafił, ale przynajmniej mam piękną w 100% jedwabną chustę, która poczeka ze mną do kolejnej wycieczki. Spadiora to cały wachlarz przepięknych wzorów, kolorów i rozmiarów. Jestem przekonana, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Oczywiście również w przypadku kobiecych prezentów zachęcam Was do zajrzenia do nas na https://bizuteria.skyandsoulshop.com/pl/ gdzie znajdziecie nasze autorskie wzory biżuterii dla kobiet. Pamiętajcie, że kolory kamieni czy pokrycie możecie konfigurować dowoli.

W ofercie oprócz kamieni szlachetnych mamy jeszcze perły (białe i czarne) oraz cyrkonie. 

Na cały listopad trwa promocja -35%, a jeżeli pragniecie czegoś naprawdę typowo świątecznego, to poczekajcie do 20 listopada, kiedy premierę będzie miał mój nowy projekt biżuterii dla kobiet. Wierzcie mi, że warto poczekać. Szykuję coś pięknego... 

Jak biżuteria, to może puzderko, szkatułka, pudełko lub stojak? Tak jak już wspominałam nie lubię plastiku i unikam go jak mogę. Jeżeli myślicie o prezentach to starajcie się wziąć pod uwagę materiały z których zostały wykonane, na przykład: szkło, drewno, ceramika

Tę szklaną szkatułkę kupiłam już kilka lat temu w Zara Home, zaś modułowe pudełko Stackers podczas jednej z kampanii Westwing. Obecnie znalazłam je w Fabryce Form https://fabrykaform.pl/stackers-szkatulka-na-bizuterie-stackers-potrojna-classic-taupe

Ich zaletą jest wysoka staranność wykonania, magnetyczne zamknięcie i że można w różny sposób je ze sobą łączyć i dokupować pojedyncze moduły. W ofercie Stackers możecie również znaleźć stojak na biżuterię, pudełko na okulary czy kosmetyczkę podróżną. Warto również śledzić kampanie Westwing, bo swego czasu Stackers pojawiał się tam w atrakcyjnych cenach. 

Jeżeli szukacie tańszego produktu, a równie wyjątkowego to może warto rozważyć opcję pod tytułem: „mydło”, ale nie takie mydło kupione w Biedrze( nie ma nic do Biedry), tylko na przykład w https://www.galilu.pl/catalogsearch/result/?order=relevance&dir=desc&q=mydła

Ja uwielbiam kupować mydła w Galilu i jestem od tego absolutnie uzależniona. Po pierwsze, tak jak miała to w zwyczaju moja mama, ja również upycham pachnidła po szufladach i szafkach z ubraniami. Po drugie zwróćcie uwagę na opisy tych mydeł. Każdy znajdzie coś dla siebie, czyli mydło które: nie zawiera oleju palmowego, jest dla wegan, nie jest testowane na zwierzętach oraz charakteryzuje się wyrazistą nutą zapachową np: mięta pieprzowa, bursztyn, lawenda, czarna porzeczka, tuberoza, róża czy gardenia. 

Oczywiście przygotowałam także opcję droższą, ale absolutnie wartą swojej ceny. Niebieski sekretarzyk, czyli mój cukierek zrobiła Ania Dębska, która mieszka w Anglii i wykonuje takie oto cudeńka również dla swoich klientów w Polsce. Ania wyszukuje wyjątkowe antyki, po czym nadaje im drugie życie. Dla mnie niesamowite jest to, że każdy mebel, który pochodzi od Ani ma już swoją historię, naznaczony jest przez przeszłość i widział zapewne więcej niż my...

Ania działa na Instagramie jako @world_of_design_by_anna

Mam nadzieję, że pierwsza część mojego prezentownika podoba Wam się. Już niedługo druga część.

Wasza Ciotka

Jaki kamień szlachetny pasuje do Ciebie?

Uwielbiam jesienne klimaty, szczególnie wtedy, kiedy jest ciepło, słońce otula już lekko przymarzniętą ziemię, a liście przybierają wszystkie odcienie: żółtego, pomarańczowego oraz czerwonego. W weekend postanowiliśmy wyjechać do naszego domku na wsi, a ja wykorzystałam piękną pogodę na zrobienie paru zdjęć biżuterii Sky and Soul. Kolekcji w której znajdują się kamienie szlachetne.

Rita pomagała mi znaleźć liście, te idealne potrzebne do zrobienia fotografii, a Amelia jak zawsze szukała wyjątkowych kamieni. Ona sama jest ich wielką pasjonatką. Moje parapety i półki w domu, nie mają już ani centymetra przestrzeni, bo wszędzie są kamienie.

Wiecie za co jeszcze lubię jesień? Za to, że w listopadzie zaczynają się wyprzedaże, a i my- czyli Sky and Soul nie będziemy gorsi, dlatego do końca listopada czeka na Was aż 35% rabat na całą kolekcję biżuterii Sky and Soul.

https://bizuteria.skyandsoulshop.com/pl/

Kiedy parę miesięcy temu pojawiła się w naszych głowach pierwsza myśl o tym, aby stworzyć własną kolekcję biżuterii chciałam by kamienie szlachetne były ważnym elementem każdej kolekcji. 

Tak naprawdę kamieniami szlachetnymi zaczęłam się interesować parę lat wstecz, dzięki Amelii J W sklepie z pamiątkami za kieszonkowe kupowała pojedyncze sztuki kamieni: jadeit, ametyst, agat czy celestyn. Później znalazłyśmy książkę pt: „Uzdrawiająca moc kryształów” z której dowiedziałyśmy się, jaką energię posiadają dane kamienie szlachetne. Kiedy nam się nudziło lub gdy byliśmy w dalekiej podróży Amelia wyciągała kamienie z welurowego woreczka i układałyśmy do każdego z nich historię: o księżniczkach, magicznych zwierzętach i niezwykłych wędrówkach. Nawet moja mama, która widziała kamienie Amelii, sama opowiadała nam o właściwościach prozdrowotnych, które przekazywano u niej w rodzinie z pokolenia na pokolenie. 

Zacznijmy jednak po kolei, dla tych którzy chcieliby poznać temat kamieni szlachetnych od początku. Co to takiego? Jest to szlifowany i wypolerowany kryształ, minerał lub skała.

Na pewno słyszeliście co nieco o fizyce kwantowej? Ja swego czasu, kiedy miałam więcej czasu, byłam zafascynowana tym tematem, a przede wszystkim zagadnieniem miłości (tuż obok sexu, tak na marginesie) to najsilniejsza energia na świecie.

Nie wiem czy wiecie, ale wszystko co istnieje posiada własną energię, a fizyka kwantowa dowodzi, że wszelka materia na podstawowym poziomie składa się z wibrujących strun energii elektrycznej. Temat ten dotyczy zarówno ciała ludzkiego jak i na przykład kryształów.

Pewnie nawet nie jesteście świadomi, że jesteście znacznie lepszymi wskaźnikami energii, niż myślicie. Kiedyś w to nie wierzyłam. Myślałam, że to kolejne nabijanie ludzi w butelkę w stylu lewoskrętnej witaminy C.

A ile razy zdarzyło się Wam kogoś poznać i nie złapać tak zwanego flow? Nawet ludzie, którzy nie posiadają żadnej wiedzy na tematy związane z energią, mogą poczuć, że nie nadają z kimś na tych samych falach. Ja sama miałam tak wielokrotnie, a nawet jak starałam się utrzymać kontakt, to i tak taka znajomość prędzej czy później kończyła się fiaskiem lub rozczarowaniem.

RÓŻOWY KWARC

Aby można zaliczyć dany minerał, skałę czy substancje pochodzenia organicznego do grupy kamieni jubilerskich muszą one się odznaczać odpowiednimi właściwościami, takimi jak: wytrzymałość, połysk czy bogactwo barw.

Naszyjnik z cyrkoniami i kamieniami naturalnymi

Zacznijmy od mojego ulubionego kamienia szlachetnego, czyli różowego kwarcu. Dlaczego akurat ten skradł moje serce? Powód jest banalny J Różowy kwarc nazywany jest „kamieniem miłości” ale odnosi się nie tylko do uczucia pomiędzy partnerami, ale kochania i szanowania własnej osoby czy otaczającej nas natury. Problem samoakceptacji w czasach social mediów jest spory, dlatego właśnie często noszę biżuterię Sky and Soul z różowym kwarcem, która przypomina mi, że powinnam być dobra i kochająca dla Edyty. Jeżeli nie będę łaskawa i życzliwa dla siebie, to jak mam tego oczekiwać od innych? Jak wierzyć różnym źródłom różowy kwarc pomaga osobom, które mają problem z zaufaniem innym (czyli takim jak ja) lub noszą w sobie urazę spowodowaną wcześniejszymi, przykrymi doświadczeniami. Z tego wynika, że powinnam się z nim nie rozstawać ani na minutę J co też czynię z wielką pieczołowitością i ochotą każdego dnia.
 

Kolczyki koła z kamieniem naturalnym.

Różowy kwarc odznacza się energią, która pomaga budować naszą wewnętrzną harmonię oraz podejmować właściwe decyzje; przede wszystkim te związane z międzyludzkimi relacjami. Podobno dzięki temu kamieniowi szlachetnemu jesteśmy w stanie dostrzec prawdziwe oblicze i intencje innych osób. Jeżeli jesteśmy pozytywnie nastawieni do drugiej osoby, energia ta jest w stanie wrócić do nas zwielokrotniona przyciągając do nas tylko dobre przeżycia.

https://bizuteria.skyandsoulshop.com/pl/kolczyki-sky/7297-kolczyki-kola-z-naturalnym-kamieniem-skysoul-srebro-925.html#/365-kamien-kwarc_rozowy/31-kolor_pokrycia_srebra-pokrycie_zoltym_18k_zlotem

ZIELONY JADEIT

Uważam, że zielony będzie hitem tego lata. Mam nadzieję, że się nie mylę, bo szykuję dla Was trochę nowości w tym kolorze, ale do rzeczy. Jak wierzyć różnym źródłom zielony jadeit odpędza czary i złe duchy, a posiadacza wzbogaca o odwagę i empatię. Uważa się, że noszenie go blisko ciała zapewnia głęboki, spokojny sen oraz szczęśliwe życie.

Zielony jadeit cechuje się soczystym, żywym odcieniem zielonego który jest symbolem witalności. Wyobraźcie sobie, że kiedyś w Chinach wartość zielonego jadeitu była większa od złota czy diamentów. Za to Majowie wkładali jadeitowe koraliki w usta zmarłego, aby strzegły go przez demonami z zaświatów.

Naszyjnik Sky&Soul z jadeitem i skrzydłami.

Nie wiem czy wiecie, ale jadeit to bardzo atrakcyjny i poszukiwany kamień kolekcjonerski. Warto jest zainwestować w drogocenności właśnie z tym kamieniem szlachetnym, gdyż popyt na biżuterię wykonaną z jadeitu wzrasta.

A co z właściwościami zdrowotnymi? Podobno jego największą mocą jest zdolność oczyszczania, czyli poprawiania pracy organów wydalniczych organizmu. Jadeit ma właściwości regenerujące i regulacyjne, szczególnie jeżeli chodzi o stosunek wody do soli oraz kwasów w organizmie.

Zobaczcie jaki piękny jest naszyjnik Sky and Soul z jadeitem

https://bizuteria.skyandsoulshop.com/pl/sky-soul/7296-naszyjnik-skrzydla-z-kamieniem-naturalnym-skysoul-srebro-925.html#/28-kolor_pokrycia_srebra-pokrycie_platyna/366-kamien-jadeit_ciemno_zielony

LAZUROWY CHALCEDON

Ten piękny, głęboko niebieski kamień nazywany jest „kamieniem mówców” gdyż powszechnie uważa się, że dodaje odwagi i elokwencji. Chalcedon ma pomagać w łagodzeniu gniewu i pomagać znaleźć drogę do równowagi wewnętrznej. Ten kamień szlachetny jest mi bardzo bliski, gdyż stosunkowo niedawno dowiedziałam się, że w Tybecie biały chalcedon jest utożsamiany z lotosem, którego kocham, a kwiat ten mam wytatuowany na plecach. 

Chalcedon ma również sporo zastosowań związanych z energią zdrowia. Często stosowany jest w litoterapii, gdyż pomaga zwalczyć niektóre dolegliwości oraz złagodzić bóle. Same wibracje kamienia odpowiadają częstotliwościom czakry gardła, więc jest stosowany w przypadku problemów z astmą i górnymi drogami oddechowymi.

Nazwę kamienia nadało miasto Chalcedon, które znajduje się w Azji Mniejszej. Kiedyś było to największe miasto na sprzedaż i produkcję tego pięknego klejnotu. Starożytne legendy twierdzą, że minerał jest strażnikiem przeszłości. Kamienie mogą zaabsorbować każdą informację i zachować ją przez długi czas. Ja chętnie zamknęłabym wszystkie swoje najpiękniejsze chwile oraz przeżycia w pudełeczku wysadzanym lazurowym Chalcedonem. Z wiekiem nawet te najpiękniejsze wspomnienia potrafią zaniknąć i często w kolejnych latach obrazy z przeszłości stają się mniej wyraźne. Jak na razie zostają mi kolczyki lub naszyjnik z Chalcedonem, ale kto wie? Może kiedyś Amelka zrobi mi puzderko z lazurowym kamieniem.
kiedyś Amelka zrobi mi puzderko z lazurowym kamieniem.
https://bizuteria.skyandsoulshop.com/pl/sky-soul/7294-naszyjnik-z-kamieniem-naturalnym-skysoul-srebro-925.html

 

Empatia- pierwszy krok na lepsze jutro

Czym jest empatia? Według psychologów i słownika empatia, to nic innego jak zdolność odczuwania stanu emocjonalnego i psychicznego innych osób. To czy zatem empatia jest wrodzona? A może uczymy się jej poprzez przeróżne przeżycia i doznania podczas całego naszego życia? Według naukowców każdy z nas ma wrodzoną empatię, jednak to w jakim stopniu ją rozwiniemy zależy od trzech czynników: predyspozycji biologicznych, psychologicznych i środowiskowych.
Podobno najbardziej empatyczne są dzieci, a naszą rolą jako rodziców powinno być pielęgnowanie tego stanu u podopiecznych, aby jako dorośli wykazywali empatię nie tylko wobec innych, ale przede wszystkim dla siebie samych. Moim zdaniem przez, że brakuje nam empatii i zrozumienia dla własnego życia, często popadamy w kompleksy i stajemy się zbyt krytyczni dla siebie i dla tego co w życiu potrafimy osiągnąć.
Co więc kryje się pod magicznym słowem „empatia”? To nic innego jak: miłość, czułość, dobroć, współczucie czy po prostu chęć wysłuchania drugiego człowieka.
Wiele lat zajęło mi jednak odnalezienie odpowiednich proporcji w życiu. Moje współczucie i zrozumienie innych ludzi, a siebie samej, rozkładało się w proporcach 80:20.
Czasami denerwowałam się, że nie potrafię przejść obojętnie wobec spraw, które de facto powinny być mi obce. Nie umiałam zasłonić oczu, kiedy innym działa się krzywda lub po prostu zawsze byłam w pogotowiu, aby na pierwszej linii pomóc obcym mi osobom.

Wielokrotnie zadawałam sobie pytanie, jak to się stało, że jestem aż tak bardzo wrażliwa?
Pewnie kwestie biologiczne grają tutaj pierwsze skrzypce, jednak jeden określony obszar miał szczególny wpływ na mój rozwój w dzieciństwie. Niewątpliwie było to dorastanie wśród zwierząt, szacunku do środowiska i Matki Natury. Od małego miałam: psy, koty, chomiki, kanarki, rybki, żółwie, czy mewki których w pewnym momencie po wykluciu z jaj posiadałam 14 sztuk. Układałam je wszystkie na rękach oraz ramionach, nadawałam imiona oraz potrafiłam tak z nimi się bawić cały dzień.
Od zawsze byłam wyczulona na krzywdę, która się dzieje zwierzętom, ale i na to, że w życiu niektórych osób są tylko piękną ozdobą, która ma pachnieć i wyglądać. Psy czy koty nie są po to aby nosić ubranka, kolorowe kokardy oraz nie bawi ich farbowanie sierści na różowo.

Dbania o środowisko i jednocześnie odpowiedniego podejścia do kwestii ekologii uczono mnie od dziecka. Kiedy byliśmy pod namiotem zbieraliśmy mnóstwo śmieci z rzek i pobliskich miejsc. Pomagaliśmy skrzywdzonym zwierzętom i odrabialiśmy wolontariat w pobliskich schroniskach. Mama bardzo nas pilnowała abyśmy nie zużywali niepotrzebnie wody i prądu.

Dlaczego w ogóle piszę o empatii w kontekście dbania o środowisko? Ponieważ stanęliśmy w obliczu katastrofy klimatycznej, która stała się już niestety faktem. Dla mojego pokolenia nastał czas w którym nie wystarczą panowie w kaloszach, poklepujący rolników po plecach w czasie powodzi. Potrzebujemy ludzi, którzy będą umieli myśleć perspektywicznie i nie tylko dawać nadzieję na lepsze jutro, ale realizować założone plany. Wiem, że moje i kolejne pokolenia to nie są ludzie, którym można wcisnąć kit pod tytułem; „jutro będzie dobrze” Widzę to po moich obserwujących na Instagramie. Niektórzy twierdzą, że jesteśmy roszczeniowym pokoleniem, a ja uważam, że my po prostu umiemy rozliczać ludzi u władzy. Mam nadzieję, że dla niektórych skończył się czas populistycznych kalek słownych. Widać to po niektórych inwestycjach. Kiedy planowane są kolejne betonowe pustynie, ludzie reagują niemal natychmiast i domagają się zmiany zagospodarowania przestrzeni. Opinie mieszkańców na temat nowych inwestycji, jak choćby nawet betonowy rynek w Bartoszycach miażdżą rządzących. Może by w końcu zacząć bardziej angażować mieszkańców w życie miast i miasteczek? Ja nawet wiem ja to zrobić z tym, że… nie jestem politykiem i nie zamierzam się polityką zajmować :)

Dla tych którzy lubią moje przepisy zgodnie z obietnicą przepis na tartę z kremem i porzeczkami. (lub malinami)

Ciasto

  • 250 gr mąki
  • 125 gr zimnego masła
  • Żółtko
  • Szczypta soli
  • Szczypta cukru
  • Parę mililitrów wody. Tak, aby ciasto się nie kleiło
  1. Przesiewamy mąkę i robimy w niej wgłębienie. Wrzucamy do środka posiekane masło, sól, cukier i żółtko. Wszystko wyrabiamy przez kilka chwil.
  2. Następnie należy powoli wlać niedużo wody, tak aby ciasto się nie kleiło, ale było gładką masą.
  3. Formujemy z ciasta kulę i owiniętą w folię wkładamy do lodówki.
  4. Po około 30 minutach wykładamy ciasto na posmarowaną masłem formę do tart oraz pieczemy przez około 20 min w 180 stopniach. Warto przykryć ciasto papierem do pieczenia, a na wierzch wysypać fasolę (po to, aby ciasto nie urosło).

Krem

  • 500 ml mleka
  • 5 żółtek
  • Laska Wanilii
  • 60 gr cukru
  • Opakowanie cukru waniliowego
  • 50 gr skrobi ziemniaczanej
  • 100 gr masła typu osełka
  1. Ucieramy żółtka z cukrem oraz cukrem waniliowym na puszystą masę oraz pod koniec dodajemy skrobię.
  2. Laskę wanilii należy przekroić wzdłuż i wyciągnąć z niej ziarenka. Następnie wlewamy do garnka mleko, dorzucamy laskę wanilii i ziarenka. Wszystko należy zagotować i odstawić.
  3. Mleko przelewamy przez sito, po czym stopniowo wlewamy do ubitych z cukrem żółtek. Nie zapominamy o tym, aby przez cały czas mieszać trzepaczką masę.
  4. Całość przelewamy do garnka i nadal mieszając podgrzewamy masę do zagotowania. Tak oto powstanie gęsty budyń. Należy odczekać aż masa ostygnie, po czym miksujemy ją z dodatkiem masła na pyszny krem :)

Gdy ciasto ostygnie (nie może być ciepłe) wykładamy na nie krem, a całość posypujemy porzeczkami lub malinami.
Smacznego